KACZYZM – Koniunkturalna zmiana stanowisk i ocen: hipokryzja w Parlamencie Europejskim

Parlament Europejski: wynik głosowania nad rezolucją ws. rządów kaczystów w Polsce

Parlament Europejski: wynik głosowania nad rezolucją ws. rządów kaczystów w Polsce

Hipokryzja to podstawowa i stała cecha kaczystów. Przy okazji debat w Parlamencie Europejskim ukazana w pełni swojej obłudy i nikczemności.

Kiedy w grudniu 2015r. Manfred Weber, niemiecki polityk, przewodniczący grupy poselskiej Europejskiej Partii Ludowej w PE wysłał do szefa europarlamentu wniosek o debatę o Polsce,  w Kraju rozpoczęła się kaczystowska histeria. Propisowskie media, których zadaniem jest wzniecanie negatywnych emocji, rozpoczęły zorganizowaną nagonkę na przedstawicieli uprzednio rządzącej Platformy Obywatelskiej (PO). W ustalonym i klarownym przekazie – co charakterystyczne dla metody działania kaczystów –  do Polaków poszedł przekaz, iż wniosek taki zainspirowali platformiści, którzy wynosząc sprawy polskie na forum międzynarodowe, dopuścili się wręcz zdrady narodowej. Pojawiły się porównania do „Targowicy”.

Kaczystowskiemu poglądowi na rzekomą zdradę PO nie przeszkadzało, iż eurodeputowani Platformy  na debatę i rezolucję się nie godzili, a nawet – skutecznie – wnioskowali o zaprzestanie przygotowań do takiej debaty. Jak poinformował 8 grudnia 2015r. europoseł PO Jan Olbrycht: „Szef frakcji chadeckiej Europejskiej Partii Ludowej w europarlamencie Manfred Weber wycofa wniosek o debatę na temat sytuacji w Polsce” [1].

Nie zatrzymało to jednak pomówień o zaprzaństwo.

Propisowski serwis wpolityce.pl zamieścił wywiad z sympatykiem ruchu kaczystowskiego Bogusławem Wolniewiczem, w którym inspirowany przez Sławomira Sieradzkiego: „No to analogia w napuszczaniu zagranicy na Polskę jest aż za dobrze znana w polskiej historii. Tej XVIII-wiecznej, prawda?”

– odparł: „A tak, te analogie z tamtymi działaniami są przerażające. Tak, bardzo słusznie pan to powiedział. Tak, to jest nowa Targowica. Nie dotyczy to tylko tych „obrońców demokracji”. To tylko jeden z przejawów sił, które przy pomocy zagranicznej próbują coś tu osiągnąć. Przecież w ten sposób można wpłynąć na zdestabilizowanie polskiego pieniądza. Tak więc tu analogie z Targowicą narzucają się zupełnie naturalnie.” [2].

8 grudnia na stronach internetowych Tygodnika Solidarność pojawiały się krzykliwe tytuły: „Targowica w Parlamencie Europejskim chwilowo odwołana” [3].




Toczący się w Polsce spór wokół wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego spowodował, iż w dniu 17.12.2015r. Konferencja Przewodniczących Parlamentu Europejskiego zdecydowała, że debata o sytuacji w Polsce jednak odbędzie się i wyznaczyła termin na 19 stycznia 2016r.. Jak poinformował rzecznik PE Jaume Duch:  „Decyzję tę poparła większość członków Konferencji, europosłowie nie będą przyjmować żadnej rezolucji w tej sprawie – zaplanowano jedynie oświadczenie Rady UE i Komisji Europejskiej, połączone z dyskusją” [4]. Co ciekawe, należący do frakcji Europejska Partia Ludowa, posłowie PO i PSL nie poparli tego wniosku,  wstrzymując się w głosowaniu.
Nie przeszkodziło to fanatykom PiS tkwić w swojej narracji, którą ewidentnie wsparł kaczystowski europoseł Ryszard Legutko, który jako znawca „systemu europejskiego” stwierdził, iż „wstrzymanie się od głosu skutkuje de facto poparciem projektu” [5].

Na przyrównania do „Targowicy” nie odważył się jednak Stanisław Piotrowicz, kaczystowski posłem przewodniczącym sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, niegdyś członek komunistycznej PZPR, który w wywiadzie dla Naszego Dziennika stwierdził:

„Nie ulega przecież wątpliwości, że całe zainteresowanie Polską ze strony Unii Europejskiej wzięło się z donosów ugrupowań opozycyjnych, które udały się po pomoc do Brukseli. Tam zniekształcali rzeczywistość, nie prezentowali faktów takimi, jakie są i de facto skarżyli się na Polskę”[6].  W żaden sposób jednak nie wyjaśnił na czym polegało to zniekształcenie.

Kaczystowskie pomówienia o targowicką zdradę trwały przy okazji debaty nad sytuacją w Polsce, która odbyła się ostatecznie 20.01.2016r. a swoje apogeum osiągnęła po rezolucji PE w dniu 13 kwietnia, kiedy Parlament wezwał kaczystowski rząd do przestrzegania prawa w Polsce.  Opublikowano „Listę wstydu” – wykaz europosłów, którzy głosowali za rezolucją wzywająca rządzących w Polsce do zachowania praworządności.

Część kaczystowskich polityków, jak np. Jacek Żalek (wiceprzewodniczącym klubu PiS w Sejmie VIII Kadencji) dystansowali się jednak  od słowa zdrada. „Przed chwilą rozmawiałem z Robertem Winnickim. On nazwał tę sytuację „zdradą”. To przesada?” – pytał Tomasz Karpowicz w wywiadzie dla wpolityce.pl [7]. „To „donoszenie” dowodzi niskiej kultury politycznej” – odparł poseł, dystansując się od lidera polskich narodowców.

 

Kaczystowska hipokryzja i obłuda została jednak dostrzeżona!

17 stycznia 2016r. Władysław Kosiniak-Kamysz przypomniał, że po ostatnich wyborach samorządowych PiS zarzucał, że były one sfałszowane i to mówił w Parlamencie Europejskim” ” Można – mówiąc retoryką PiS – powiedzieć: donosił do Unii Europejskiej na Polskę, na polski rząd, na Polaków, na komisje wyborcze, bo tam są zwykli ludzie” [8].

Na czym polegało kaczystowskie „donosicielstwo”?. Zobaczmy.




24 listopada 2014r. Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKiR) w PE złożyła wniosek z inicjatywy Prawa i Sprawiedliwości. Ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego domagało się w nim debaty nad rezolucją na temat przebiegu wyborów samorządowych w Polsce oraz zatrzymania dziennikarzy przez policję w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej. „Mam nadzieję, że uda nam się przekonać o tym PE i włączyć sprawę wyborów w Polsce do porządku obrad bieżącej sesji” – powiedział Ryszard Legutko. (24.11.2014r.) [9]. 

W tym miejscu należy przypomnieć, iż w tym owym czasie polską część Europejskich Konserwatystów i Reformatorów stanowili:

Ryszard Legutko przewodniczący polskiej grupy EKiR

Ryszard Czarnecki

Andrzej Duda

Anna Fotyga

Beata Gosiewska

Czesław Hoc

Marek Jurek

Karol Karski

Sławomir Kłosowski

Zdzisław Kransodębski

Zbigniew Kuźmiuk

Stanisław Ożóg

Bolesław Piecha

Mirosław Piotrowski

Tomasz Poręba

Kazimierz Ujazdowski

Jadwiga Wiśniewska

Janusz Wojciechowski

Kosma Złotowski

I co? I nic.

Kaczystowskie media nie miały nic przeciwko „międzynarodowej ocenie” [10] i nie dostrzegały krzty zdrady czy donosicielstwa w takim postępowaniu.

Nikt w 2014r. kaczystów nie obwiniał i nie nazywał zdrajcami z powodu próby wywleczenia wewnętrznych spraw Polski na arenę międzynarodową. Nikt nie nazywał targowiczanami czy donosicielami.

Ot, taka dobitna różnica w sprawowaniu władzy, czy po prostu w sposobie bycia.




Oczywiście taka oszukańcza wolta wielbicieli kaczystów jest już niestrawna dla nich samych. W telewizyjnym wywiadzie po ogłoszeniu rezolucji Parlamentu Europejskiego sympatyk PiS Krzysztof Ziemiec wytknął kaczystowskiej premier Beacie Szydło nieuczciwość w ocenie postępowania opozycji: – Nie widzi pani niekonsekwencji? Że jak PiS składał propozycję rezolucji to było dobrze, a teraz jak robi to PO, to jest źle?
– Dyskusja na forum europejskim na różne polskie tematy może się odbywać, tak jak odbywa się na tematy różnych innych państw. Natomiast czym innym jest zwrócenie uwagi na pewien problem, a czym innym jest doprowadzenie do tego, do czego doprowadzili posłowie opozycji i PO, czyli wystosowaniu przeciwko Polsce zupełnie nieuprawnionych i niesłusznych decyzji  – odpowiedziała Beata Szydło zachowując sobie wyłączność na prawość i słuszność [11].

 

[1] Wycofają wniosek o debatę w PE o Polsce, gosc.pl, 08.12.2015r.

[2] Prof. Wolniewicz o „obronie demokracji”: „To jest nowa Targowica. To ruch całkowicie organizowany i sterowany”. NASZ WYWIAD, wpolityce.pl, 16.12.2015r.

[3] Targowica w Parlamencie Europejskim chwilowo odwołana, Cezary Krysztopa, tygodniksolidarnosc.com, 08.12.2015r.

[4] Debata o Polsce w PE jednak będzie?, euractiv.pl, 17.12.2015r.

[5] Europosłowie PO chcą przyjęcia rezolucji ws. Polski? Legutko: Obawiam się, że wstrzymają się od głosu, telewizjarepublika.pl, 19.01.2016r.

[6] Donosili i wciąż chcą donosić na Polskę, naszdziennik.pl, 10.02.2016r.

[7] Jacek Żalek: Rezolucja PE jest potrzebna Platformie. To „donoszenie” dowodzi niskiej kultury politycznej. NASZ WYWIAD, wpolityce.pl, 14.04.2016r.

[8] Kosiniak-​Kamysz: będziemy bronić dobrego imienia Polski w Europie niezależnie od tego, kto rządzi. Ale PiS też „donosił” na Polskę, wiadomości.wp.pl, 17.01.2016r.

[9] EKR składa wniosek o debatę z rezolucją ws. wyborów samorządowych w Polsce, www.ecrg.pl, 24.11.2014r.

[10] PiS wnosi o debatę Parlamentu Europejskiego ws. wyborów w Polsce. Histeria w PO – mobilizuje EPP do odrzucenia wniosku. wpolityce.pl, 24.11.2014r.

[11] Wywiad z Beatą Szydło, Dziś wieczorem, TVP INFO, 13.04.2016r.